Program "Sprawa dla Reportera" Pani Elżbiety Jaworowicz, wyemitowany w TVP 1 w 2003r.
Poniższy opis nie jest relacją z programu.
W programie wzięli udział: pracownicy byłego Eko-Mysiadło, Tomasz Maj (założyciel Eko-Mysiadło), Jarosław Wójtowicz (dyrektor jednego z departamentów Ministerstwa Skarbu Państwa), Mariusz Winiarczyk (pełnomocnik syndyka Krzysztofa Piskorskiego w upadłości Eko-Mysiadło) oraz goście programu.
Krzysztof Piskorski, syndyk Eko-Mysiadło, zrezygnował z udziału w programie, powołując się na swój stan zdrowia, a reprezentujący go mec. Mariusz Winiarczyk przedstawiał w programie dokumenty mające według niego świadczyć o prawidłowości postępowania Krzysztofa Piskorskiego w prowadzonej upadłości Eko-Mysiadło. Szczególną uwagę Mariusz Winiarczyk poświęcił wycenie aktywów Eko-Mysiadła, przygotowanej przez biegłego na zlecenie syndyka, która według gości programu budzi uzasadnione wątpliwości - szczególnie w sytuacji gdy podpisana przez Tomasza Maja przedwstępna umowa sprzedaży części terenów Eko-Mysiadła przy ul. Puławskiej w Warszawie przed ogłoszeniem upadłości opiewała na kwotę wielokrotnie wyższą, a klient dokonał wpłaty na rachunek powierniczy potwierdzając w ten sposób gotowość finalizacji transakcji.
Jarosław Wójtowicz, dyrektor jednego z departamentów Ministerstwa Skarbu Państwa, w wyemitowanym programie nie zabrał w ogóle głosu. Tymczasem pracownicy byłego Eko-Mysiadła wyrażali pretensje do syndyka z tego powodu, że generuje koszty swojej działalności znacznie przewyższające przychody, nie wypłacając jednocześnie pracownikom zaległych pensji. Tomasz Maj natomiast zarzucił syndykowi Krzysztofowi Piskorskiemu,
powołanemu na to stanowisko przez Dariusza Czajkę, podejmowanie nielegalnych
działań i generowanie dodatkowych długów.
Od prawej: (1) pełnomocnik syndyka mec. Mariusz Winiarczyk
Od prawej: (2) pracownik działu prawnego Ministerstwa Skarbu
Od prawej: (3) Jarosław Wójtowicz - jeden z dyrektorów Ministerstwa Skarbu.
Od prawej: (1) pełnomocnik syndyka Krzysztofa Piskorskiego - mec. Mariusz Winiarczyk, (2) pracownik działu prawnego MSP, oraz (3) Jarosław Wójtowicz Od lewej: Tomasz Maj, założyciel Eko-Mysiadło
Wycena aktywów Eko-Mysiadła przygotowana przez biegłego na zlecenie syndyka, którą przedstawia mec. Winiarczyk określa wartość terenów Eko-Mysiadła na kwotę poniżej łącznej kwoty wierzytelności.
mec. Mariusz Winiarczyk bronił postępowania syndyka, (powołanego i nadzorowanego przez Dariusza Czajkę), który osobiście nie mógł przybyć do programu, powołując się na swój stan zdrowia.
Eko-Mysiadło po przeprowadzonej przez syndyków likwidacji.
Eko-Mysiadło po przeprowadzonej przez syndyków likwidacji.
Eko-Mysiadło po przeprowadzonej przez syndyków likwidacji.
Eko-Mysiadło po przeprowadzonej przez syndyków likwidacji.
Eko-Mysiadło po przeprowadzonej przez syndyków likwidacji.
Pracownicy byłego Eko-Mysiadła przedstawiają w programie dokument syndyka o kosztach i przychodach z prowadzonej przez niego działalności. Przychody wynoszą 5 423 000 zł a koszty 5 794 725 zł. Tak powstała strata zwiększa wierzytelności Tomasza Maja, który odpowiada za wszystkie długi jako osoba fizyczna prowadząca Eko-Mysiadło jako działalność gospodarczą. Dodatkowo każdy dzień obecności syndyka przynosi około 34 000 złotych długów (odsetki od niespłaconych wierzytelności zwiększają łączny dług o 1 milion złotych każdego miesiąca).
Program "Sprawa dla Reportera" po raz drugi powraca do historii upadłości Eko-Mysiadła w roku 2004 - zapis z programu znajduje się tutaj.