Strona Główna  |  Sędzia Dariusz C.  |  Krótka historia upadłości Eko-Mysiadło  |  Długa historia Eko-Mysiadło  |  Prasa  |  Komentarze

 
 


 << powrót do historii Eko-Mysiadła

  Foto - kronika< strona 1 >     < strona 2 >     < strona 3 >     < strona 4 >

 

 
     
1998 - nowo-wybudowany punkt Eko-Mysiadła sprzedaży hurtowej i detalicznej przy ul.Bakalarskiej w Warszawie (wjazd od al.Krakowskiej) tuż obok giełdy kwiatowej. Obiekt składa się z części szklarniowej (kwiaty doniczkowe) oraz hali murowanej wyposażonej w klimatyzację i komory chłodnicze dla sprzedaży kwiatów ciętych (40 odmian róż, kwiatów anthurium, oraz kwiatów importowanych).   1998 - część klimatyzowana hali hurtowej sprzedaży w hali Eko-Mysiadło przy ul. Bakalarskiej

 

 
 
 
             
1998 - punkt sprzedaży detalicznej przy nowo-powstałym punkcie przy ul. Puławskiej   1998 - obiekt przy ul.Puławskiej - część kwiatów doniczkowych   1998 - obiekt przy ul. Puławskiej   1998 - obiekt przy ul. Puławskiej (dekoracja zewnętrzna - święta).
         
 
 
         
1998 - zbiorniki pożywki dla roślin (niezbędne im naturalne mikroelementy) oraz automatyka dozowania sterowanego komputerowo. Całość zabezpieczona przed osobami niepowołanymi.   1992 - 1998 instalacja energetyczna (zakup stacji traffo) oraz instalacja przyłącza wysokiego napięcia do obiektu w Mysiadle (ponad 2 km instalacji przemysłowych kabli "olejowych" o łącznej mocy 16 megawatów).  

1997 - uprawa róż  (obiekt cieniowany zasłonami, które opuszczane są w nocy dla zachowania wymaganego mikro-klimatu - temperatury i wilgotności).

         
 
 
         
2003 rok. Eko-Mysiadło po przeprowadzonej przez syndyków likwidacji (Fot. TVP - Sprawa dla Reportera)   2003 rok. Eko-Mysiadło po przeprowadzonej przez syndyków likwidacji (Fot. TVP - Sprawa dla Reportera)  

2003 rok. Eko-Mysiadło po przeprowadzonej przez syndyków likwidacji (Fot. TVP - Sprawa dla Reportera)

         
 
 
         
2003 rok. Eko-Mysiadło po przeprowadzonej przez syndyków likwidacji (Fot. TVP - Sprawa dla Reportera)   2003 rok. Eko-Mysiadło po przeprowadzonej przez syndyków likwidacji (Fot. TVP - Sprawa dla Reportera)  

Pracownicy byłego Eko-Mysiadła przedstawiają w programie "Sprawa dla Reportera" dokument syndyka o kosztach i przychodach z prowadzonej przez niego działalności. Przychody wynoszą 5 423 000 zł a koszty 5 794 725 zł. Tak powstała strata zwiększa wierzytelności Tomasza Maja, który odpowiada za wszystkie długi jako osoba fizyczna prowadząca Eko-Mysiadło jako działalność gospodarczą. Dodatkowo każdy dzień obecności syndyka przynosi około 34 000 złotych długów (odsetki od niespłaconych wierzytelności zwiększają łączny dług o 1 milion złotych każdego miesiąca).


  

Dzisiaj Eko-Mysiadło jest już historią. Zdewastowane w pośpiechu przez syndyków pod nadzorem Sądu Gospodarczego i w sposób nielegalny definitywnie zlikwidowane gospodarstwo nagle znika z rynku. Dariusz Czajka i współpracujące z nim osoby w kryminalnych okolicznościach zniszczyli znaną na świecie firmę. Potencjalnie każde przedsiębiorstwo, również to, którego jesteś właścicielem lub pracownikiem, może spotkać podobny los wyreżyserowany przez sędziego Dariusza C. i współpracujących z nim urzędników.
 

  

Foto - kronika< strona 1 >     < strona 2 >     < strona 3 >     < strona 4 >
 
   
Jeśli posiadasz zdjęcia, filmy lub materiały prasowe dotyczące historii Eko-Mysiało, prosimy o kontakt.
   
   
<< powrót do historii Eko-Mysiadła

 

Strona Główna  |  Sędzia Dariusz C.  |  Krótka historia upadłości Eko-Mysiadło  |  Długa historia Eko-Mysiadło  |  Prasa  |  Komentarze